wtorek, 20 stycznia 2026

Straszenie RODO jest modne. A prawda jest dużo prostsza


 

Straszenie RODO jest modne. A prawda jest dużo prostsza (i bardziej niewygodna).

Nie trzeba kontroli z UODO, wycieku danych ani skargi klienta, żeby zobaczyć naruszenia RODO.
Wystarczy… wejść na stronę internetową firmy lub instytucji.

Serio? Serio, serio. Już samo otwarcie wielu stron pokazuje braki w RODO — i to te podstawowe.

Najczęstsze problemy, które widać „na pierwszy rzut oka”:

🔴 Nieprawidłowy baner cookies
– brak możliwości odmowy
– domyślnie zaznaczone zgody
– brak informacji o podmiotach trzecich

🔴 Brak lub wadliwa polityka prywatności
– dokument sprzed 5–7 lat
– brak podstaw prawnych przetwarzania
– brak informacji o prawach osób
– brak danych kontaktowych IOD / administratora

🔴 Formularze kontaktowe bez klauzuli informacyjnej
– albo z klauzulą „na skróty”, która nie spełnia art. 13 RODO

🔴 Narzędzia zewnętrzne uruchamiane bez podstawy prawnej
– Google Analytics, Meta Pixel, YouTube, mapy
– dane lecą poza UE, a użytkownik nic o tym nie wie

🔴 Brak zgodności między treścią strony a rzeczywistymi procesami
– co innego w polityce prywatności
– co innego w praktyce

I teraz ważne:
👉 to nie są „błędy za milionowe kary”
👉 to są podstawy, które da się poprawić szybko i bez paniki

RODO nie polega na straszeniu.
RODO polega na świadomym zarządzaniu danymi — także (a może przede wszystkim) na stronie internetowej.

Jeśli Twoja strona:
– zbiera dane
– używa cookies
– ma formularze
– korzysta z narzędzi zewnętrznych

to RODO już Cię dotyczy. Niezależnie od wielkości firmy.

📌 W kolejnych postach pokażę, jak te błędy naprawić praktycznie i po ludzku — bez prawniczego bełkotu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Post Polecany

Narzędzia do RODO

  Kurs RODO dla JDG Prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą i zastanawiasz się, czy RODO dotyczy także Ciebie? Tak – nawet JDG musi ...

Popularne Posty